Witajcie Ponownie!
W związku z licznymi zgłoszeniami napływającymi od Was w kontekście zastraszania obywateli przez lokalną Prokuraturę, a także otrzymaniu historii o podejrzeniu usiłowania zabójstwa w Jeleniogórskim Areszcie Śledczym, dziś zastanowimy co tak na prawdę dzieje się w lokalnej Prokuraturze oraz czy pomiędzy Aresztem Śledczym a Prokuraturą panuje „cicha” umowa i przyzwolenie na znęcanie się nad osadzonymi.
Nauczony już doświadczeniami z Jeleniogórską Prokuraturą w kontekście stosowania na mnie przez wiele lat metod represyjnych ze strony poszczególnych prokuratorów, w tym stosowania wobec mnie w przeszłości tymczasowego aresztowania, nie dziwi mnie zgłoszenie od Pana „Damiana” z Piechowic.
Bardzo przestraszony mieszkaniec Piechowic zgłosił się do mnie i opowiedział, że funkcjonariusze ABW i SOP pod nadzorem Prokuratora Sebastiana Ziembickiego, zastraszali go groźbami jego zabójstwa – jak twierdzi informujący, w lokalnym Areszcie Śledczym, miało dojść do próby usiłowania zabójstwa na które to działania miał przyzwalać prokurator, posłuchajcie sami:
Opisana przez Pana „Damiana” sprawa jest wysoce bulwersująca, jak widać osoba ta jest pewna swoich słów, a mówi o zemście Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego za jego wpisu na platformie „X” odnośnie transz pieniędzy otrzymanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Przestraszony mieszkaniec Piechowic stanowczo i konsekwentnie twierdzi, że w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze doszło do próby usiłowania zabójstwa w porozumieniu z prokuratorem prowadzącym, co prawda z materiału nie wynika że chodzi o Sebastiana Ziembickiego, jednak z dalszych informacji uzyskanych od poszkodowanego wynika, iż ten właśnie prokurator prowadzi tę sprawę w lokalnej Prokuraturze.
Moje osobiste doświadczenie z Jeleniogórskim Aresztem Śledczym było na ogół pozytywne, nie zauważyłem nigdy aby którykolwiek z funkcjonariuszy był tam agresywny w stosunku do osadzonych, poziom warunków mieszkaniowych w AŚ jest adekwatny do charakteru działalności, lecz wypowiedzi zawiadamiającego napawają niepokojem.
Być może poszczególni prokuratorzy wywierają presję na osadzonych, na mnie wywierano fakt przyznawania się i odbywało się to wielokrotnie w jeleniogórskiej prokuraturze, do dziś są wobec mnie inicjowane postępowania karne, w tym na szkodę Sędziów i Prokuratorów Okręgu Jeleniogórskiego, o czym pisze prokurator Zbigniew Harasimiuk w części swojej apelacji:

Jedni prokuratorzy wywierają presję inicjując postępowania tzw. „bezdowodowe”, otrzymuję w tej sprawie mnóstwo zgłoszeń od osób, które są podejrzewane i oskarżane za przestępstwa, których nie popełnili i to właśnie przez prokuratorów z Jeleniej Góry.
Dlaczego więc Pan „Damian” twierdzi, że funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służby Ochrony Państwa zastraszali go oraz naruszyli nietykalność cielesną jego matki?
Czy jeleniogórscy prokuratorzy są zdolni do zlecenia usiłowania zabójstwa lub łamania żeber w Areszcie Śledczym, celem osiągnięcia swoich celi procesowych?
Czy w Jeleniogórskiej prokuraturze są prokuratorzy, stosujący gangsterskie metody rodem z sensacyjnych filmów kina akcji lat 90 -tych?
