Dziś pokażę Wam krótką i wątpliwą praktykę wynikającą z działalności jednego z byłych Adwokatów oraz aktualnego NEOsędziego Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Sławomira Papierzańskiego, który w sprawie swojego klienta prowadzonej przez swoją ówczesną kancelarię, zaszedł tak daleko że został SĘDZIĄ.
Pan Lech Sobota (jeden z oskarżonych) o liczne oszustwa i malwersacje na szkodę wielu osób w całej Polsce, uczestniczył w swojej sprawie przed jeleniogórskim Sądem Okręgowym wraz ze swoim obrońcą wyznaczonym z urzędu adwokatem Sławomirem Papierzańskim, o czym świadczy opublikowana przeze mnie pierwsza część protokołu rozprawy:
protokol-rozprawyJak widzicie w protokole zapisano jego obecność jako obrońcy oszusta z Jeleniej Góry, przeprowadzone postępowanie sądowo – dowodowe zostało wobec oskarżonego Lecha Soboty zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego, gdzie wymierzono mu karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
W momencie kiedy wyrok Lecha Sobory się uprawomocnił, w dniu 12.01.2023 r. zostało wydane Postanowienie o zwrocie dowodów rzeczowych na rzecz P. Lecha Soboty, w którym to postanowieniu widzimy nagle osobę wydającą ten dokument, czyli Sędziego Sławomira Papierzańskiego!
zwrot-dowodowSędzia na podstawie art. 40 § 1 pkt. 5 kpk ma obowiązek WYŁĄCZYĆ SIĘ ze sprawy!!!
Jak to się dzieje, że były ADWOKAT i aktualny NEOsędzia Sławomir Papierzański występuje w interesie swojego klienta w 2 różnych rolach?
Czy zachowanie wykazane powyżej jest aby na pewno zgodnie z etyką wykonywania zawodu adwokata lub NEOsędziego?
Czy zgodnie z twierdzeniem „Errare humanum est” Sędzia nie był świadomy faktu, że orzeka w sprawie swojego byłego klienta kancelarii adwokackiej?
Jak Państwo widzą jest to dalszy ciąg wątpliwych czynności i zachowania tzw. NEOsędziów, o których pisałem już we wpisie pt. „NEOsędziowie prawnicza wataha„, takie drobne sytuacje pokazują, że prawnicza kasta z Jeleniej Góry bawi się w najlepsze życiem i losem ludzkim, na które nie reaguje Minister Sprawiedliwości ani Prokurator Generalny.
Sytuację niech oceni każdy z osobna, niejasne układy pomiędzy stronami i Sędziami a także ich pośrednikami, to nagminna praktyka tutejszego lokalnego wymiaru sprawiedliwości.
