Witajcie po Świętach!
Jak widać wszyscy trochę odpoczęliśmy przez święta od wpisów nt. patologii w Jeleniogórskim Wymiarze Sprawiedliwości, po wpisach pt. „wieloFUNKCYJNA Prezes Sądu” opowiadający o byłej już prezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszce Kałużnej – Rudowicz, oraz wpisie pt. „Tajemnicze Układy Prokuratury” chciałbym dziś jeszcze przed Nowym Rokiem 2026 wrócić do tematu Prokuratury w Jeleniej Górze a konkretnie do działalności jednego z prokuratorów – Tomasza Czułowksiego.
Chciałbym przedstawić Wam historię Pana Romana, był to człowiek który jako jeden z pierwszych, otworzył pizzerię na jeleniogórskim osiedlu ZABOBRZE, tuż niedaleko szkoły oraz kościoła, jako dziecko które przychodziło dosyć często z innymi dziećmi do jego restauracji, tam właśnie poznałem tego serdecznego człowieka oraz przemiłą i sympatyczną jego żonę P. Grażynkę.
Biznes P. Romana i P. Grażyny oraz obraz tego małżeństwa, nigdy nie budził moich najmniejszych wątpliwości, widać było ich spore zaangażowanie w prowadzony przez nich lokal, z biegiem lat przybywało zadowolonych klientów, w tym i ja odwiedzałem często ich restaurację, jednak to wszystko zaczęło się walić z początkiem roku 2017, kiedy to do małżeństwa, zapukała policja w związku z „potrzebą” zatrzymania i doprowadzenia P. Romana na przesłuchanie…
Ogólnie rzecz biorąc P. Romanowi zostały przedstawione zarzuty „pedofilii”, z relacji jego byłej synowej (składającej zeznania w sprawie) wynikać miało, iż miał on całować swoją wnuczkę z „językiem„, dotykać w miejscach intymnych, pokazując ruchy o podtekście seksualnym, a także dopuszczać się onanizowania swojego członka w obecności małoletniej wnuczki Mai – poniżej fragmenty apelacji Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze celem zapoznania z ogólną formułą zarzutów:
Lokalna społeczność (sąsiedzi, ja, inni przedsiębiorcy) nie wierzyliśmy od początku w winę P. Romana, wszyscy byliśmy przekonani, że „znamy go” na tyle, aby nie wierzyć w rewelacje prokuratora Tomasza Czułowskiego, który wówczas prowadził w Prokuraturze Rejonowej w Jeleniej Górze Śledztwo o sygnaturze akt: PR3 Ds.313.2017, przez kilka lat powodując w oczach innych osób przekonanie, że P. Roman to pedofil.
Trwające krótko śledztwo, oraz długie postępowanie Sądowo – Dowodowe w obliczu wykonania wielokrotnych opinii psychiatrycznych, psychologicznych w tym opinii o podłożu seksuologicznym wykonanych przy udziale wówczas cały czas podejrzanego P. Romana, zakończyło się uniewinnieniem go od wszelkich stawianych zarzutów, Wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 2.11.2021 r. o sygnaturze akt: III K 1/2018, a także Wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, jak i po złożonej kasacji przez Prokuraturę, został on uniewinniony ostatecznie przez Sąd Najwyższy.
Tego uniewinnienia byliśmy pewni wszyscy ci, którzy znali i znają osobiście małżeństwo P. Romana i P. Grażyny, jednak jak Państwo widzą, od 2017 roku ten uczciwy przedsiębiorca, żył w oczach ludzi z łatką podejrzeń o skłonności pedofilskie, co było dla niego nie tyle trudne (bo był niewinny), co ciężkie do zniesienia, albowiem proces trwał kilka lat, a on czekał jak na lekarstwo na swój wyrok uniewinniający.
W czasie całego śledztwa oraz postępowania Sądowo – Dowodowego, prokurator Tomasz Czułowski konsekwentnie twierdził, że P. Roman jest winny zarzuconych mu czynów pomimo, iż w aktach sprawy znajdowały się praktycznie jedynie zeznania jego byłej synowe (w tle był konflikt rodzinny), a opinie o P. Romanie wydawane m.in. przez jeden z Instytutów z Poznania zajmujący się badaniem osób ze skłonnościami do pedofilii przeczyły takiemu stanowi podejrzanego, przez wszystkie lata jednak prok. Czułowski wprost robił z niego dziecięcego przestępcę seksualnego.
Prokurator próbował na wszelkie sposoby „uprawdopodobnić” że oskarżany o zbrodnie na swojej wnuczce dziadek, niewątpliwie i bezapelacyjnie poprzez swoje rzekome skłonności do pedofilii, miał dopuścić się czynów, które stawiały go przez lata w społeczeństwie jako zwyrodnialca.
Ta sprawa pokazuje po raz kolejny, że w jeleniogórskiej prokuraturze panuje wysoki stopień „dowolności” w podejmowaniu działań, jak widać prokuratorzy z Jeleniej Góry, utworzyli sobie z tego urzędu „prywatną firmę” w której podejmują działania, które nie wynikają z akt sprawy, a prokuratorzy pomimo oczywistych okoliczności wskazujących na zwykłe pomówienie, prowadzą postępowania mające na celu doprowadzanie w wielu przypadkach do oskarżenia i skazania za czyny, których nie popełniono – to zwykłe fałszerstwo…
Od momentu uruchomienia tego bloga, zgłosiło się do mnie kilka osób które wskazują również na fakt, iż poszczególni prokuratorzy inicjowali wobec tych osób kompletnie niezasadne postępowania prokuratorskie, raz wnosili przeciwko nim akty oskarżenia do Sądów, w większości przypadków sprawy „upadały” na etapie postępowania Sądowego, czyżby jeleniogórskiej prokuraturze brakowało spraw, a prokuratorzy próbują „sztucznie” podejrzewać i oskarżać niewinne osoby?
Takich właśnie fałszywych oskarżycieli jest coraz więcej, a więc rada dla Was – jeśli wiecie że jesteście niewinni, nigdy nie zgadzajcie się na żadne podawanie się karom oraz nie ulegajcie presji prokuratorskiej mafii, a za inicjowanie postępowań niewynikających z materiału dowodowego, poszczególni prokuratorzy powinni odpowiadać karnie.
A więc na koniec pytania:
- kim jest Prokurator Tomasz Czułowski?
- Kto pozwalał mu przez wiele lat na kreowanie wizerunku P. Romana jako pedofila?
- Jaki poziom moralności przemawia za jego wieloletnimi działaniami?
- Czy tacy ludzie powinni tracić stanowiska?
- Kto odpowie za naruszenie wizerunku niewinnego przedsiębiorcy z Zabobrza?
Odpowiedzcie sobie na te pytania sami, albo w komentarzach do wpisu, a już dziś zapraszam was do następnego wpisu, który pojawi się wkrótce i pokaże, jak Prokuratura zastrasza mnie właśnie inicjowaniem postępowań przeciwko mnie, na szkodę Sędziów oraz Prokuratorów Okręgu Jeleniogórskiego 🙂



Pełno jest ludzi w regionie poszkodowanych przez te prokuratury i sądy, powinni ich wywalić z tych urzędów, i powinni być ścigani za te przekręty urzędnicze.